Kliknij tutaj --> 🐆 jak oduczyc psa piszczenia
Może mieć on kilka form. Specjalne granulki rozsypiesz na ziemi, tym samym zniechęcając psa do odwiedzin w konkretnych miejscach ogrodu. Z kolei spray z powodzeniem ochroni meble ogrodowe. Pamiętaj tylko, aby przetestować go w niewidocznym miejscu – w połączeniu z promieniami słonecznymi niektóre preparaty mogą odbarwiać meble z
Może nawet jeszcze trudniejsze niż całkowite oduczenie psa kopania. Kiedy czworonóg rozpoczyna zabawę, zabraniaj mu tego znaną komendą, nie zapominając o stanowczym i zarazem łagodnym tonie. Zaprowadzaj go do jego piaskownicy i zachęcaj do kopania. Rozgrzeb ziemię, pokazując, że i on z tego może skorzystać.
Dodatkowo, nadmierne spożywanie ziemi przez psa może wskazywać na problemy zdrowotne, takie jak anemia lub zaburzenia trawienia. Jeśli zauważysz, że twój pies kopie doły i jednocześnie spożywa dużą ilość ziemi, warto skonsultować się z weterynarzem w celu zbadania jego stanu zdrowia i ewentualnego wdrożenia odpowiedniego leczenia.
Aby oduczyć psa kopania w ogrodzie, warto poznać przyczyny tego zachowania, do których należą instynkt, nuda lub potrzeba ochłodzenia. Zastosuj metody pozytywnego wzmocnienia: nagradzaj psa za dobre zachowanie i unikaj kar fizycznych i agresywnych metod.
Jak oduczyc psa ciaglej zabawy? Warto ćwiczyć sztuczki, chodzenie przy nodze, dawać psu ćwiczenia, które wymagają od niego pewnych kombinacji, i nagradzać za ich wykonanie. Powinniśmy też dać mu szansę swobodnie powęszyć, eksplorować już w spokoju teren, bez kontaktu z innymi psami.
Site De Rencontre Cote D Ivoire France. lut 05 2018| Psie „żebranie” to jeden z najczęstszych problemów „wychowawczych”, na który skarży się wielu właścicieli. Cóż, jest on spowodowany przede wszystkim naszymi błędami, bo psy uczą się pewnych zachowań bardzo szybko, a my czasem nie mamy świadomości, że w codziennym życiu tylko je utrwalamy. Uporczywe domaganie się jedzenia to spory problem. Bardzo często prowadzi do problemów z masą ciała, często też sprawia, że np. w towarzystwie gości jesteśmy po prostu zakłopotani. Uspokajamy: problem ten można rozwiązać. Potrzeba nieco cierpliwości i samozaparcia, bo przede wszystkim musimy zmienić nasze zachowania. Ze szczeniakiem jest łatwiej. Po prostu od samego początku wspólnej przygody wprowadź stałe zasady wychowawcze, które będą obejmowały wszystkich domowników. Psu nie należy ulegać, bo jeśli raz podamy mu jedzenie przy stole, wnet wyłapie, że może domagać się go więcej. Pamiętajmy: najpierw jemy my, a potem pupil. Zwierzak powinien mieć swoje stałe miejsce, w którym dostaje posiłki, sugerujemy również, by pora również była niezmienna. Najważniejsze jest jednak to, by go nie dokarmiać. Jeśli chcemy zmienić zachowania u starszego psa, to potrzebne jest przede wszystkim nasze samozaparcie. Zasady karmienia, a co za tym idzie, oduczania zachowań z tym związanych, powinny być – dosłownie – rygorystyczne. Pies dostaje pożywienie w jednym miejscu, tylko ze swojej miski, nie dostaje smakołyków w ciągu dnia, a jedynie jako nagrody podczas szkolenia. Ważne jest także to, by trzymać się określonej godziny. Jeśli pies nadal domaga się jedzenia przy stole, warto odseparować go od reszty domowników i w czasie posiłku nie wpuszczać go do pokoju. Jednym z największych błędów związanych z oduczaniem psa złych zachowań jest to, że dajemy mu coś do jedzenia, by się „odczepił”. Niestety, to tylko wzmacnia jego „odruch” żebrania, a po czasie przestanie kojarzyć to zachowanie z konkretną osobą i będzie namolny w różnych sytuacjach i w stosunku również do gości. Popularną wskazówką wielu behawiorystów jest ta, która nakazuje, by – zanim podamy psu coś do zjedzenia – wymagać od niego wykonania jakieś komendy: „Siad”, „Daj łapę” itp. to dobre pomysły na początek, a z czasem można je rozwijać. Jeśli zwierzak próbuje „zdobyć” jedzenie ze stołu, należy wprowadzić komendę „NIE” lub „NIE WOLNO”, którą wypowiadamy stanowczo. Warto o tym poinformować również gości. Częstym błędem właścicieli psów jest karmienie ich z ręki. Pies zawsze powinien dostawać jedzenie wyłącznie do swojej miski. Skutecznym, acz trudnym sposobem jest także metoda „na ignorowanie” psiego zachowania. W połączeniu z pozostałymi wskazówkami, to dobra droga do oduczenia psa – a także nas samych – złych zachowań.
Jak oduczyć psa żebrania? Niby wydaje się to proste, a jednak widać, że wiele osób ma z tym problem. Wcale się nie dziwię, bo sam wiem jak problematyczny jest pies, który nie chce odstąpić człowieka na krok, jeśli ten ma jedzenie. Często na samym ”dotrzymywaniu towarzystwa się nie kończy”, bo w ekstremalnych przypadkach nasz przyjaciel może wręcz domagać się ”kawałka” Twojej więc zrobić, jak pies szczeka, bije łapami i generalnie jest utrapieniem podczas posiłku? Sami mieliśmy ten problem, więc postaramy się pomóc i coś doradzić :)Jak oduczyć psa żebrania – geneza problemuPsie żebranie to bardzo często wina człowieka. Zaczyna się niewinnie – jemy kanapkę, a nasz słodki szczeniaczek podchodzi i patrzy na nią maślanymi oczkami. Trudno się dziwić, że tak robi, bo to w końcu pies, a te często mają brzuchy bez dna. Nasz szczeniaczek patrzy i człowiekowi serce pęka, więc odrywa kawałek szyneczki i daje pupilowi. Wszyscy są i Aria – na tle naszych grubasów to są takie chudzinki, że aż dałbym im całą kanapkę nawet :DKolejna sytuacja parę miesięcy później – nasz ”już nie taki mały” szczeniak chętnie wskakuje nam na kolana, jak tylko mamy coś do jedzenia – przytula się, wesoło szczeka i generalnie jest przyjazny. Ucieszony człowiek daje mu ”gryza” swojego schabowego. Może nawet wyuczeni członkowie rodziny karmią go resztkami ze stołu jak nikt nie patrzy, więc ”pies pod stołem” jest już stałym elementem każdego miesiące mijają, a nasz pies jest z nami podczas każdego posiłku. W końcu postanawiasz, że to zaszło za daleko i nie dajesz psu nic. Dziwisz się, że pupil nagle wpada w furię, szczeka, zaczyna na Ciebie skakać i tak dalej. Generalnie coś mu odwaliło, prawda? Pies tak nie powinien robić, nie? W końcu pękasz i znowu dzielisz się wygląda tak, że bardzo często sami uczymy psa, że nasz posiłek jest ”wspólny”. Tak długo jak pies dostanie swoją porcje to będzie grzeczny, ale w wielu przypadkach odmowa może wiązać się z większym lub mniejszym oporem ze strony pupila. Powtarzając ”dokarmianie” uświadamiamy bowiem psa, że to również jego posiłek. Nic dziwnego, że jeśli nagle mu to odbierzesz to nie będzie oduczyć psa żebrania – szczeniakNajlepiej w ogóle nie uczyć psa żebrania, czyli ignorować podczas własnego posiłku. Jeżeli od szczeniaka będzie uczony, że posiłek człowieka nie jest ”wspólny” to dość szybko zrozumie, że nie warto się ekscytować Twoim jedzeniem. Szczeniaki oczywiście są bardzo ciekawskie i mocno testują świat oraz sprawdzają swoje granice. Na pewno pierwsze kanapki w Twojej ręce będą zauważone przez buziaczki :D Levi wydaje się zaskoczony :)Nie wolno się jednak wtedy uginać i pozwalać pupilowi na wszystko. Jeżeli nie chcemy, aby w przyszłości był problem z żebraniem to trzeba to pokazać już od początku. No dobra, ale co zrobić, jeśli już problem występuje? Pamiętajmy, że własna rodzina jest największym wrogiem każdego psiarza. Godziny treningów, setki wykładów, pot, łzy i wszystkie nasze starania – wszystko może zepsuć jedna ciotka, która da coś psu pod stołem. Problem gotowy, ale oczywiście wszystko zależy od psa. Jeden nawet po małym incydencie zacznie żebrać, a inny potrzebuje większej ilości okazji, aby zrozumieć o co było u nas?Chciałbym opisać trochę jak to było u nas, aby każdy mógł mniej więcej sobie wyobrazić jak poważny może to być problem i co do niego prowadzi. Z Legion popełniliśmy taki błąd, że po prostu chamsko ją dokarmialiśmy. Każdy posiłek był wspólny i nasza psina szybko się nauczyła, że jej się kawałek tej szynki początku nie było to dla nas problemem, bo co to za kłopot podarować psu kawałek serka, bułeczki lub jakiegoś mięska? Żaden :) Jednak po pewnym czasie zaczęło to być uciążliwe. Każde wyjście do kuchni było dla Legion znakiem, że zaraz będzie jakieś jedzenie. Przez to praktycznie każdy ruch w stronę tamtego pomieszczenia powodował u psa pobudzenie, a jak wróciło się z pustymi rękoma to widać było pewną złość, a czasami pojawiało się również już się coś jadło to zawsze Legion była obok. Na początku tylko siedziała i się gapiła. Potem już zaczynała szturchać łapą. Jak to nie działało to dochodziło po prostu do szczekania. Nie było to przyjemne, bo psina ciągle była pobudzona, wkurzona i zła. Cały że trzeba z tym skończyć, bo w pewnej chwili było tak, że Legion praktycznie szantażowała nas o jedzenie – nie dawała spokoju, dopóki kawałek żarcia nie znalazł się w jej pyskatej mordzie :D Tamtego dnia podjęta została decyzja, że trzeba oduczyć psa ma najlepsze miny :DPrzede wszystkim trzeba natychmiast odciąć od naszego jedzenia. Po prostu ”nie i już”. Każdy posiłek zjada się kompletnie ignorując psa. Żadnego kontaktu wzrokowego, głaskania, mówienia do twierdzą, aby na czas posiłku zamykać psa w innym pomieszczeniu, żeby nie jeść ”na jego oczach”, ale moim zdaniem to duży błąd. Pies niekoniecznie powiąże ”nie widzę jak człowiek je” z ”nie wolno żebrać”. Zapewne zależy to od psiaka, ale ja bym tego nie próbował. Poza tym nie można przecież uciekać od własnego psa z jedzeniem, bo to głupie :D Ktoś w tym domu musi nosić spodnie, ale nie powinien to być że warto jeść w taki sposób, aby pies nie mógł bardzo przeszkadzać. My często jedliśmy siedząc na kanapie, trzymając talerz np: na kolanach. Trudno wtedy jedną ręką wcinać kanapkę, a drugą odsuwać 40 kg psa :) Także w razie problemów można przenieść się do stołu – polecam. Pierwsze dni na pewno są trudne, bo pies znajduje się niejako w stanie ”żarciowego odwyku”. Zawsze dostawał, a teraz już nie, czyli coś niedobrego. Trzeba to po prostu szczekała, szturchała łapami i generalnie była niezadowolona. Jednak po czasie (u nas po tygodniu) pies zaczyna rozumieć, że skończyło się żebranie i to nic nie da. Nasz pies naprawdę się zmienił – teraz normalnie można przy niej jeść, a ona najwyżej powącha lekko ”co to”. Wie kiedy ma swoje posiłki i je zjada, ale nie czai się już na nasze kanapki lub talerze z obiadem. Serio jest lepiej i po prostu hopsa – trzeba schudnąć, bo w lato się przytyło :)Podsumowując – cały proces ”jak oduczyć psa żebrania” sprowadziłbym po prostu do konsekwentnego działania i ignorowania psa w sytuacji, w której próbuje żebrać. Oczywiście są również naprawdę ekstremalne przypadki, gdzie pies czuje się tak pewny siebie, że pomimo Twojego ignorowania i sprzeciwu nadal będzie starał się odebrać Ci droga metoda ”nie i już” działa na bardzo wiele psów z różnymi problemami, które polegają na tym, że pies od nas czegoś wymaga. Pies pobudza się jak ubierasz buty? Przestajesz i wracasz na fotel. Pies skacze jak wracasz do domu? Nie witasz się z nim dopóki nie przestanie – i tak dalej. Warto spróbować :)To jest jednak już zadanie dla dobrego behawiorysty, ponieważ jeżeli pies działa wbrew Twojej woli i siłowo chce odebrać Twój posiłek to znaczy, że cała sprawa zaszła za daleko. Bez pomocy może to doprowadzić do aktów agresji lub generalnie jakiegoś nieszczęścia. Jednak psy aż tak nakręcone na jedzenie to już wynik bardzo długiego pozwalania psu na wszystko i na żebranie bez jakichkolwiek Leviego już nie popełniliśmy tego błędu i od małego nie pozwalaliśmy mu żebrać. W efekcie nie mamy żadnego problemu z samojedowym żebraniem :)A jak Wasze psiaki? Starają się żebrać o kanapkę? Jak sobie z tym poradziliście? A może dopiero próbujecie naprawić ten problem? Piszcie! :)
[quote name='dariaa']Mam poważny problem, mój spaniel (8 miesięcy) strasznie skomle i piszczy w momentach ekscytujących go...w domu się to nie zdarza, tzn na początku piszczał jak chciał wyjść, skakał po drzwiach i poranne wychodzenie było czymś w stylu zawodów czy ja się szybciej ubiorę i w "kapciach" z nim wyjdę czy on obudzi cały dom. Teraz tego problemu już nie ma bo znalazłam sposób-"siad" pod drzwiami i siedzi...cicho. Problem pojawia się na dworze...on tylko czeka aż ja go spuszczę, rano wie że nie ma biegania, ale po południu kiedy idziemy na długi ok 2 h spacer ciągnie jak opętany jak tylko skręcimy w dróżkę do parku i drze się na całą wiochę:shake: "cicho!" do niego nie przemawia i żadne komendy głosowe też. Jak już go spuszczę i pobiega choć chwilkę to później na smyczy idzie i skomle w miejscach publicznych, czasem odstawia taki lament że aż strach:roll: zawsze tam gdzie muszę stanąć, przy kasach, na przejsciach dla pieszych, peronie...no gdziebądź gdzie trzeba się zatrzymać i czekać. Pieska mam od października, ze schroniska, na poczatku to w ogóle była tragedia, jak się już nauczył podstawowych komend życie stało się łatwiejsze, jest ruchliwy bo jest i to bardzo ale to z racji wieku, jednak to piszczenie i serenady w miejscach publicznych jest dość uciążliwe. Co robić?[/quote] Pies przede wszystkim nie jest "wylatany". Rzadko doznaje uczucie zmęczenia. Jest spragniony niekończącej się zabawy. Jest spragniony właśnie tego zmęczenia. Może częściej biegaj z psem lub pobawcie się trochę w domu. ;) Zachęcam przeczytanie lektury: [url= Pastorowej Sfory FCI - Kontrwarunkowanie i odczulanie -skuteczna terapia psa[/url].
Często szczekanie jest źle interpretowane. Należy pamiętać, że jest to sposób w jaki nasi czworonodzy przyjaciele komunikują się z otoczeniem. Prócz szczekania wydobywają z siebie inne dźwięki za pomocą, których się porozumiewają. Takimi dźwiękami są: wycie, warczenie, piszczenie, skomlenie, dyszenie, wzdychanie i skowyt. Każdy z tych dźwięków wyraża co innego. Dzięki połączeniu się z mową ciała psów jesteśmy w stanie rozszyfrować przekaz jaki mają dla nas. Niektóre zachowania są kierowane do innych psów, które doskonale to rozumieją. Szczekanie również do nich należy. Świetnym przykładem jest sytuacja, w której jeden pies na osiedlu zaczyna szczekać, a po chwili szczekają wszystkie. Najczęstsze przyczyny szczekania Nasz pies wydając z siebie dźwięki chce nam coś przekazać. Naszym zadaniem jest zdefiniować, co konkretnie. Dzięki szczekaniu psy wyrażają swoje potrzeby i emocje przeważnie są to: Radość. Często szczekają na widok właściciela, bądź podczas zabawy. Podekscytowanie. Często pies reaguje np. na słowo “spacer”, bądź inne kluczowe słowa, które w momencie potrafią go rozweselić i sprawić, że jest podekscytowany. Ostrzeżenie. Samo szczekanie na np. przechodniów, czy przechodzącego obok naszej furtki sąsiada nie jest niczym niepokojącym . Psy często na obce osoby reagują w taki sposób. Jesteśmy jednak w stanie wyczuć jeśli szczekanie jest dosyć intensywne i niepokojące. Psy często próbują nas ostrzec przed czymś groźniejszym niż spacerujący przechodzień. Jeśli pies zaczyna warczeć trzeba zwrócić na to szczególną uwagę. Jeśli jesteśmy pewni, że robi to bez konkretnego powodu, należy nad tym pracować i starać się niwelować takie odgłosy. Groźba. Gdy pies mocno szczeka często ma za zadanie odstraszyć innego czworonogiego przyjaciela, inne zwierzę bądź człowieka. Znudzenie. Psy, które są samotne, znudzone albo zaniedbane często szczekają, żeby zwrócić na siebie uwagę. Często robią to też bo nic innego nie muszą robić i zwyczajnie się im nudzi. Tęsknota. W mniejszym stopniu psy szczekają z powodu tęsknoty, ale zdarzają się sytuacje, gdy np. zostają na dłużej w domu i tęsknią za właścicielem i właśnie w taki sposób wyrażają te emocje. Strach. W dużej mierze gdy psy się czegoś boją to skuczą, bądź wyją, ale są wyjątki. Czasami psy ze strachu szczekają. Są to jednak rzadkie sytuacje. Sposoby na szczekanie psa Zanim zaczniemy stosować jakieś poczynania, które mają na celu “uciszenie” psa, albo zniwelowanie częstotliwości jego szczekania najpierw trzeba zastanowić się dobrze, jaki może być powód. Często oceniamy bardzo pochopnie szczekanie myśląc, że pies robi nam na złość wydając z siebie głośne dźwięki. Jeszcze przed posiadaniem czworonoga należy przemyśleć, czy jesteśmy na to gotowi. Wiele osób odrzuca fakt, iż psy donośnie i często szczekają, więc musimy pamiętać, że jest to naturalne zachowanie tych zwierząt. Prócz tego, musimy pamiętać również o sąsiadach, którzy są narażeni na słuchanie szczekania naszego psa. Jeśli jesteśmy pewni, że szczekanie nie jest spowodowane żadną konkretną potrzebą możemy oczywiście spróbować oduczyć psa tak częstego i bez przyczynowego szczekania. Całkowicie nie da się oduczyć psa szczekania, jest to wręcz niewykonalne i absurdalne. Szczekanie dla psa jest jak mowa ludzka dla nas, dlatego możemy jedynie to szczekanie ograniczyć. Dobrze jest nagradzać psa za jego spokojne zachowanie. Będzie to dla niego motywacja, jeśli będzie chętny na smaczka czy inną nagrodę. Podczas gdy on szczeka, a my tego nie chcemy, bo np. mamy gości, nie powinniśmy w tym czasie go głaskać czy mówić do niego i zwracać się po imieniu. Kolejnym aspektem jest urozmaicenie jego codzienności, bo może szczekać z nudów. Psy bardzo często odczuwają frustrację, irytację czy zwyczajną nudę. Świetnym rozwiązaniem jest np. zmiana trasy spaceru, czy wprowadzenie nowych zabaw, zabawek czy kontakt z innymi czworonogami. To na pewno ich rozerwie i oderwie od codzienności, która źle na nich działała i ich frustrowała. Szczekanie psa, gdy zostaje sam w domu lub mieszkaniu Ważne by nie zostawiać psa samego w domu skazując go tylko na siebie. Należy zadbać o to by pies podczas naszej nieobecności miał zajęcie. W tym przypadku świetnie sprawdzą się gryzaki naturalne bądź zabawkowe, maty węchowe, maty, z których pies wylizuje karmę. Nie dość, że skupiają ich uwagę, będą wymagały trudu i wysiłku, to jeszcze zajmą ich na naprawdę długi czas. Pamiętać trzeba też o tym, by pies przed pozostaniem w domu odbył odpowiednio długi spacer oraz miał dostęp do wystarczającej ilości jedzenia i picia. Dlaczego pies piszczy? Psy zawiązują z ludźmi naprawdę mocne więzi. Swojego właściciela obdarowują ogromnym zaufaniem. Często potrafią doskonale komunikować swoje potrzeby lub przekazywać informację zgodnie z zamysłem tak, że właściciel bez problemu je rozumie. Bywa też tak, że błędnie oceniają wydawane dźwięki, albo bagatelizują je tłumacząc, że to normalne. Warto zwrócić uwagę na to jakie odgłosy wydaje pies. Często psy piszczą i niekoniecznie zawsze jest to dobra oznaka. Wręcz przeciwnie. Jest sporo powodów dlaczego wydają właśnie takie dźwięki (podobnie jak w przypadku szczekania). Pies może piszczeć z bólu lub dyskomfortu. Możliwe, że piesek doznał jakiegoś obrażenia, bądź jest na coś chory i próbuje nam przekazać, że nie czuje się w porządku. Jeśli wydaje dźwięk pisku podczas wykonywania codziennych czynności jak np. sikanie warto się temu przyjrzeć i zbadać, bo może cierpi na zapalenie pęcherza lub inne schorzenie, które ma podobne skutki. Właśnie dlatego warto przebadać pieska jeśli piszczy bez żadnego wyraźnego powodu. Jeśli jest to niepokojące dla właściciela to trzeba zareagować jak najszybciej. Powodem piszczenia może też być strach i niepokój. Często psy piszczą np. przed burzą, gdy czują, że się zbliża, albo w sytuacji gdy do mieszkania przychodzi sporo nowych osób i pies czuje się zagubiony i przerażony. Psy często boją się tego co słyszą, a nie widzą jak np. grzmoty podczas burzy, czy dźwięk strzałów z wiatrówki. Psy często próbują nam coś zakomunikować piszczeniem. Często piszczą pod drzwiami sygnalizując, że potrzebują spaceru być móc się wypróżnić. Piszczenie nie tylko może sygnalizować jakąś negatywną rzecz. Pieski często z powodu ogromnej ekscytacji poddają się popiskiwaniu. Częstą taką sytuacją jest, gdy pies widzi jak właściciel szykuje smycz do spaceru, bądź gdy zobaczy się ze swoim psim przyjacielem. Piszczenie to też na pewno w psim języku jakaś wyrażona emocja, którą ciężko nam (ludziom) zdefiniować. Psy komunikują się między sobą i te dźwięki na pewno też coś oznaczają. Komenda “Daj głos” i "Cisza" Rzadko właściciele uczą swoich psów komendy “Daj Głos” z tego względu, że przeważnie mają problem z tym, by psa uciszyć. Żeby mógł jednak podjąć się nauki właśnie tej komendy pies musi być usłuchliwy i zachowywać się cicho. Jest to ciężka komenda do opanowania, ponieważ psy czasami wykorzystują ją do tego by się domagać różnych rzeczy od właściciela. Często ludzie po prostu cenią sobie ciszę i wcale nie czują potrzeby by uczyć swojego psa, by szczekał na zawołanie. Nauka polega na tym, że musimy najpierw znaleźć rzecz którą nasz pies naprawdę uwielbia. Może to być zabawka, a może być to jego ulubiony smakołyk. Pokazujemy go swojemu pupilowi i chowamy przed nim mówiąc “Daj Głos”. Czekamy do momentu, aż pies wydobędzie z siebie odgłos. Może on być początkowo bardzo nieśmiały, bo pies będzie zdezorientowany i nie będzie wiedział o co nam chodzi. Jednakże później ten szczek, bądź inny wydawany dźwięk będzie nabierał na sile i mocy. Pamiętajmy, że na początku musimy nagradzać psa, gdy wyda on jakikolwiek odgłos. Może to być nawet kichnięcie czy chrząknięcie. Dopiero przy kolejnych próbach i w dalszych etapach nauki zaczynami ignorować te odgłosy, który nie są typowym szczeknięciem. Jeśli naszym założeniem jest by pies wydawał tylko jeden szczek to musimy szybko reagować i od razu go nagradzać. Jeśli chcemy by szczekał dłuższą chwilę to dajemy mu nagrodę dopiero po kilku szczeknięciach. Dużo bardziej przydatna jest jednak komenda “Cisza”, która świetnie współgra z komenda, którą wyżej opisałam. Jednak częściej zależy nam na tym by uciszyć psa, dlatego ta komenda jest bardzo przydatna. Często gdy chcemy uspokoić psa krzyczymy lub podnosimy głos mówiąc mu “Cisza! Spokój” Pies traktuje to jako świetną zabawę i coś na zasadzie szczekania, bo wydajemy te dźwięki szybko i głośno. Właśnie dlatego często jest to źle interpretowane i dlatego też świetnie jest zacząć naukę tej komendy kiedy ma już opanowaną komendę “Daj Głos”. Próbujemy nauczyć go w ten sam sposób. W momencie gdy prosimy o ciszę i on faktycznie zachowuje spokój nagradzamy go jego ulubionym przysmakiem.
Szczekanie psa to obok wycia, skowytu, warczenia, piszczenia, skomlenia, dyszenia czy wzdychania możliwy sposób komunikowania się. Stanowić może zarówno oznakę radości, jak i sygnał ostrzegawczy. Psy często szczekają, gdy zostają same w domu i kiedy nawiązują kontakt z innymi czworonogami. Niegdyś trenowano psy, aby szczekały, dzięki czemu mogły sygnalizować o zbliżających się niechcianych gościach. Obecnie takie zachowanie przestało być pożądane. Ciągłe szczekanie psa okazać się może uciążliwe zarówno dla domowników, jak i sąsiadów. Specjaliści wskazują jednak na kilka skutecznych sposób na oduczenia psa szczekania. Szczekanie psa – kiedy można je usłyszeć? Szczekanie psa jest niczym mowa dla człowieka. Czworonogi rzadko szczekają bez powodu. Oznaczać może ono radość, np. w sytuacji wyczekiwanego powrotu do domu ukochanego właściciela; groźbę, ostrzeżenie – celem jest zasygnalizowanie, że zbliża się ktoś obcy, a jednocześnie wystraszenie go. Takiemu komunikatowi towarzyszą jednocześnie: najeżona sierść, sztywna postawa, warczenie, napięte mięśnie; niepewność – sytuacją, w której bardzo często można usłyszeć szczekanie psów, jest niespodziewane pukanie lub dzwonienie do drzwi; podekscytowanie, np. kiedy właściciel zbiera się do wyjścia na spacer z psem – zakłada wierzchnią odzież, chwyta po smycz; frustracja, znudzenie – pies szczeka, kiedy czuje się samotny, opuszczony, zaniedbany. W sytuacji, gdy pozostawiany jest sam na długi czas, szczekanie przeobrazić się może w tęskne zawodzenie lub skowyt. Pies szczeka na inne psy, szczególnie kiedy nie może porozumieć się w żaden inny sposób. Co zrobić, żeby pies nie szczekał w domu pod nieobecność właściciela? Szczekający pies w bloku pod nieobecność właściciela bywa kłopotliwy dla sąsiadów. Żeby zapobiec ewentualnym nieprzyjemnym sytuacjom z okolicznymi mieszkańcami, pomocne okazać się mogą poniższe wskazówki. Wychodząc z domu: zostaw włączone radio lub muzykę, którą lubisz, żeby pies słyszał znajome odgłosy; zostawić zabawki, które zajmą psa na długo i odwrócą jego uwagę od tęsknoty; pozostaw psu jakiś niepotrzebny już, nieprany element garderoby, który będzie miał zapach członka rodziny; zadbaj o to, by pies wcześniej porządnie się wybiegał. Należy pamiętać, by wychodząc z domu i wracając do domu, nie oddziaływać na psa silnymi emocjami – bardzo uczuciowo się z nim żegnać i witać. Głaskanie, zapewnianie, że niedługo się wróci, proszenie o cierpliwość sprawi, że pies odczuje wyjście właściciela z domu jako coś przykrego. Po powrocie do domu nie wskazane jest nagłe witanie się z czworonogiem. W taki sposób bowiem da mu się tylko do zrozumienia, jak bardzo się za nim tęskniło. Najlepiej przez pierwsze kilka minut ignorować go, a dopiero z czasem wynagrodzić okres rozłąki. Kiedy wymienione rady nie przyniosą rezultatów, można skorzystać z pomocy psiego behawiorysty. Co zrobić, żeby pies nie szczekał? W przypadku, gdy piesek szczeka bez przyczyny, bez konkretnego powodu warto podjąć kroki oduczające go takiego zachowania. Oto możliwe rozwiązania: trening odpowiednich zachowań – w jakich sytuacjach szczekanie jest dopuszczalne; wynagradzanie odpowiednich zachowań, co będzie dobrym stymulatorem przyswojenia nowych nawyków; nauka innego sposobu zwracania uwagi właściciela np. z powodu głodu zamiast szczekania pies poinformuje cię o swojej potrzebie, stojąc przy misce; nauka komendy ,,Cisza’’ – kiedy pies szczeka należy podsunąć mu pod nos smakołyk, gdy zacznie go wąchać automatycznie przestanie szczekać, wówczas wypowiadamy stanowczym głosem słowo „Cisza” i podajemy smakołyk; w przypadku, gdy pies szczeka bo słyszy dźwięki na klatce schodowej warto podejść do drzwi, zerknąć przez judasz i powiedzieć psu, że nic się nie dzieje, po czym wspólnie wrócić do pomieszczenia. Kiedy wymienione sposoby nie przyniosą oczekiwanych rezultatów i/lub nie udało się określić przyczyny częstego szczekania psa należy zasięgnąć rady behawiorystów. Nie zaleca się stosowania specjalnych obroży antyszczekowych. Uwalniają one wibracje lub nieprzyjemne dźwięki. Pies, aby uniknąć niemiłej sytuacji, zaprzestaje szczekania. Obroża stanowi wyłącznie doraźny środek zapobiegawczy, nie może być noszona stale ani przez długi czas. Olga Dąbska Milena Kostrubiec Komentarze 28-03-2022 Świetne porady. Oby jak najwięcej ludzi to przeczytało.
jak oduczyc psa piszczenia